Marszałek z Tychów. Kilka faktów z życiorysu Jakuba Chełstowskiego

0
Jakub Chełstowski opuszcza Sąd Okręgowy w Katowicach po wygranym procesie z gminną spółką Edukacja, 17.03.2009 r.; fot. Marian JAMROZY

Marszałek z Tychów. Kilka faktów z życiorysu Jakuba Chełstowskiego. Marszałkiem województwa śląskiego, a więc najważniejszą osobą w hierarchii samorządowej Górnego Śląska, został 21 listopada tyszanin Jakub Chełstowski – były tyski radny. Warto prześledzić jego drogę do Urzędu Marszałkowskiego. To łatwe zadanie, bo sporo na niej spektakularnych wydarzeń.

Jakub Chełstowski w szerszej przestrzeni publicznej zaistniał dzięki programowi „Misja specjalna” wyemitowanemu 5 sierpnia 2008 r. przez TVP. Wyraził tam swoją opinię na temat m.in. finansowania gminnej gazety „Twoje Tychy”. Nie sprawował wówczas żadnych funkcji samorządowych. Oceniając fakt, że gazeta „Twoje Tychy”, wydawana wówczas przez gminną spółkę Edukacja SA, zasilana jest pieniędzmi z reklam innych gminnych spółek, stwierdził, że takie działanie to

wspieranie spółek przynoszących straty.

Poza tym, oceniając fakt zawarcia kontraktu (na zarządzanie portalem internetowym) między Michałem Gramatyką, ówczesnym przewodniczącym Rady Miasta Tychy [obecnie przewodniczącym klubu radnych Koalicji Obywatelskiej – czyli Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej w sejmiku śląskim] a Edukacją SA, Jakub Chełstowski stwierdził, że jest to zaprzeczenie akcji „Przejrzysta Polska”, w której gmina Tychy bierze udział.

Spółka Edukacja (gdzie decydujący głos na walnym zgromadzeniu miał Andrzej Dziuba, prezydent Tychów, a więc – mówiąc potocznie – gdzie prezydent Tychów był najwyższą władzą) poczuła się dotknięta tymi słowami i pozwała Jakuba Chełstowskiego przed sąd. Proces trwał pięć miesięcy. Spółka przegrała. Wyrok ogłoszono w marcu 2009 r. Uzasadnienie było miażdżące. Sąd przypomniał, że obywatel ma prawo do wyrażania swojej opinii, ma prawo oceniać poczynania władz publicznych, ma prawo angażować się w sprawy miasta, ma prawo wglądu w sprawy spółek gminnych – i władza musi się z tym prawem liczyć.

Poproszony o skomentowanie wyroku, J. Chełstowski stwierdził m.in. iż sam fakt wytoczenia takiego procesu dowodzi, że w Tychach panują standardy zbliżone do białoruskich. Odpowiedzialnością za to pośrednio obarczył prezydenta Andrzeja Dziubę, który, przypomnijmy, sprawował najwyższą władzę m.in. również w gminnej spółce Edukacja SA.

Jakub Chełstowski w sejmiku śląskim po wyborze na marszałka województwa śląskiego, 21.11.2018 r.; fot. Zdzisław Barszewicz

– To straszne, że w Tychach pochodząca z wyborów demokratycznych władza tak bardzo potrafi się zdeformować, iż zamiast służyć obywatelom, za publiczne pieniądze funduje im procesy w odwecie za krytyczne słowa prawdy – mówił w 2009 r. Jakub Chełstowski [„Echo” nr 12 z 2009 r.]. – Czy naprawdę prezydent Andrzej Dziuba i były prezes spółki […] nie wiedzieli tego co jasno stwierdził sąd, że obywatel ma prawo do wyrażania swoich poglądów, ma prawo angażować się w sprawy miasta, ma prawo oceniać poczynania władz? Po 1989 roku, a więc od czasu obalenia systemu komunistycznego, chyba po raz pierwszy władze gminy wytoczyły proces mieszkańcowi, reagując w ten sposób na głośno wyrażoną krytykę w publicznych mediach telewizyjnych. To smutne, historyczne dokonanie Andrzeja Dziuby, ale bardzo dobrze ilustruje chorą sytuację w mieście. Uderzono we mnie, bo byłem najłatwiejszym łupem. Traktuję takie działania jak represje, próbę zastraszenia. O chorobie trawiącej miasto najlepiej świadczy fakt, że choć wygrałem przed sądem, to czuję, iż właśnie w Tychach jestem spalony, bo miałem odwagę publicznie wypowiedzieć się na tematy niewygodne dla lokalnej władzy.

Od 2010 r. Jakub Chełstowski pracował w Tyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Oskard” (specjalista do spraw marketingu i rozwoju). W tym też roku został tyskim radnym. Był liderem opozycyjnego stowarzyszenia Tychy Naszą Małą Ojczyzną. Pod koniec czteroletniej kadencji miał w swoim dorobku

ponad 200 interpelacji.

Otwarcie, jako radny, krytykował sposób gospodarowania publicznymi pieniędzmi przez prezydenta Andrzeja Dziubę. Ujawnił np. że w latach 2009-2011, w Urzędzie Miasta Tychy i podległych jednostkach, na różnego rodzaju bankietach, prezydent, jego podwładni i goście przejedli w sumie ok. pół miliona zł (tyle kosztowały sfinansowane z publicznych pieniędzy skonsumowane usługi gastronomiczne).

W 2014 r. J. Chełstowski zaangażował się w przekonanie prezydenta Tychów, by miasto kupiło od marszałka spółkę Megrez zarządzającą Szpitalem Wojewódzkim w Tychach (marszałek chciał sprywatyzować ten szpital). O pierwotnym stosunku do przejęcia tej placówki medycznej wiele mówią słowa prezydenta Andrzeja Dziuby wypowiedziane na sesji Rady Miasta Tychy 26 stycznia 2012 r.: „Żeby pić piwo nie trzeba mieć browaru, żeby się leczyć, nie trzeba mieć szpitala”.

Radny Chełstowski protestował.

W środę, 5 lutego 2014 r., zorganizował z „Solidarnością” okrągły stół w sprawie szpitala. Dzień po tych obradach prezydent Tychów oznajmił, że samorządy chcą objąć nowe udziały w Megrezie [szczegóły przejęcia szpitala: „Nowe Info” nr 41 z 2017 r.]. Ale właśnie 5 lutego, podczas obrad okrągłego stołu, współorganizator – Mateusz Gruźla z NSZZ „Solidarność” – poinformował, że Jakuba Chełstowskiego, za to że odważył się poruszyć temat szpitala, ma spotkać represja w postaci zwolnienia z pracy [„Echo” nr 8 z 2014 r.].

– 27 lutego 2014 r. w Radzie Miasta zapadnie decyzja, czy Jakub Chełstowski będzie miał na chleb dla swoich dzieci, czy nie – mówił M. Gruźla. – Z informacji, jakie posiadam wynika, że w głosowaniu ma być dyscyplina i Jakub Chełstowski ma stracić miejsce pracy.

Z kolei ze słów wypowiedzianych 5 lutego 2014 r. przez Krzysztofa Sitko, reprezentującego portal internetowy PressMIX (który, jak można było usłyszeć, przeprowadził dziennikarskie śledztwo w tej sprawie), wynikało, że prezydent Dziuba miał naciskać, a nawet zastraszać radnych, by wymóc na nich zgodę na zwolnienie z pracy J. Chełstowskiego. Prezydent Dziuba zaprzeczał [„Echo” nr 8 z 2014 r.].

– Sugerowanie, że jestem związany ze sprawą zwolnienia pana Jakuba Chełstowskiego z pracy jest nieprawdą i polityczną manipulacją – mówił prezydent Andrzej Dziuba. – Temat ten nie ma związku ze mną, ani tym bardziej z negocjacjami, jakie prowadziłem od kilku miesięcy z marszałkiem województwa śląskiego w sprawie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Tychach, zarządzanego przez spółkę Megrez. Łączenie tych faktów uważam za duże nadużycie i świadome wprowadzanie opinii publicznej w błąd.

Pismo „Oskardu”

podpisane przez prezesa Piotra Polisa w sprawie wyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy z Jakubem Chełstowskim [zgodnie z prawem zwolnienie radnego z pracy musi być poprzedzone zgodą Rady Miasta – przyp. ZB], wpłynęło do RM Tychy 27 stycznia 2014 r. Prezes, jak usłyszeliśmy od ówczesnego przewodniczącego Rady Miasta, uzasadniał w nim zwolnienie swojego pracownika względami ekonomicznymi, tj. likwidacją zajmowanego przez J. Chełstowskiego stanowiska i koniecznością ograniczenia kosztów działalności spółdzielni.

Z kolei jeden z tyskich radnych poinformował nas, że uchwała RM w sprawie zwolnienia Jakuba Chełstowskiego z pracy miała być podjęta już 6 lutego, ale „ze względu na pewien opór niektórych radnych” sprawę przesunięto na kolejną sesję – 27 lutego 2014 r.

Sesja 6 lutego 2014 r. warta jest jednak zapamiętania. Otóż odbył się na niej swoisty, publiczny sąd radnych z klubu prezydenta Andrzeja Dziuby nad radnym Chełstowskim [„Echo” nr 8 z 2014 r.]

W roli oskarżycieli wystąpili:

Urszula Paździorek-Pawlik (obecnie również tyska radna), Lidia Gajdas (obecnie również tyska radna) i Maciej Gramatyka (wybrany w 2018 r. do RM Tychy z Koalicji Obywatelskiej, ale obecnie jest zastępcą prezydenta Tychów Andrzeja Dziuby).

Radna Urszula Paździorek-Pawlik między zaangażowaniem radnego w sprawy szpitala a wnioskiem o zwolnienie nie widziała związku, bo pracodawca [prezes „Oskardu”] o takim związku nie wspomniał w swoim oficjalnym liście skierowanym do Rady Miasta. Radna (czytając z kartki) oceniła dorobek radnego, stwierdzając, że jego ponad 200 interpelacji co najwyżej sieje zamęt i budzi podejrzliwość o nie wiadomo jakie nieprawidłowości, a nie wzbogaciło miasta o inwestycje i nie załatwiło problemów. Na zakończenie Urszula Paździorek-Pawlik podkreśliła, że nie warto polemizować z radnym Chełstowskim. Wspomniała też o niszczeniu przez radnego wizerunku miasta, prezydenta, radnych. Zaraz potem wystąpiła radna Lidia Gajdas, która przemówiła w imieniu kolektywu: „w pełni popieramy słowa naszej koleżanki radnej pani Urszuli Paździorek-Pawlik”.

Obrony radnego podjął się jedynie Dariusz Wencepel z klubu TNMO. Uaktywniło to radnego Macieja Gramatykę, który m.in. uświadamiał D. Wenceplowi (obecnie również tyskiemu radnemu ze stowarzyszenia Tychy Naszą Małą Ojczyzną) i J. Chełstowskiemu, że ich świat „to jest taki tani, często chamski populizm”. Nie kierowali się oni, zdaniem M. Gramatyki, żadną wyższą racją. Uznał, że J. Chełstowski nie wiadomo dlaczego oczekuje wsparcia od innych radnych. Zaraz potem określił go jako niszczyciela autorytetu Rady Miasta.

27 lutego 2014 r., przed sesją Rady Miasta Tychy, NSZZ „Solidarność” zorganizowała pikietę w obronie J. Chełstowskiego. W chwili gdy

demonstranci stanęli pod ratuszem

wiadomo już jednak było, że tematu nie ma, bo władze „Oskardu”, pod naciskiem społecznym, przeanalizowały sprawę i wniosek o zwolnienie nagle wycofały [„Echo” nr 9 z 2014 r.].

– Udało się ocalić szpital. Zapłaciłem za to groźbą zwolnienia z pracy – sytuację tę skomentował 27 września 2016 r. w wywiadzie udzielonym „Nowemu Info” Jakub Chełstowski. – Protest przed UM Tychy spowodował, że osoby dążące do tego wystraszyły się i zaniechały swoich zamiarów.

Warto odnotować jednak jeszcze kilka wydarzeń z 2014 roku. Na podstawie raportu zawierającego ustalenia inspektorów Wydziału Kontroli Urzędu Miasta Tychy, radny Jakub Chełstowski złożył pod koniec lipca w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Wojciecha Wieczorka, byłego szefa Miejskiego Centrum Kultury w Tychach (obecnie redaktora naczelnego gminnej gazety „Twoje Tychy”). Inspektorzy badali m.in. celowość wydawania publicznych pieniędzy przez MCK w latach 2012 – 2013. Wykryli rażące nieprawidłowości finansowe.

Autor zawiadomienia wnioskował o wyłączenie wszystkich prokuratorów Prokuratury Rejonowej w Tychach z rozpoznawania sprawy z uwagi, jak to określił, m.in. na uzasadnione przekonanie o braku warunków do obiektywnego jej rozpoznania przez tyską prokuraturę. Wniosek ten został odrzucony [„Echo” nr 35 z 2014 r.], a w maju 2015 r. Prokuratura Rejonowa w Tychach umorzyła śledztwo [„Echo” nr 23 z 2015 r.]. Zażalenie mógł złożyć prezydent Tychów, ale tego nie zrobił.

Radny Jakub Chełstowski w 2014 r. złożył też w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy modernizacji Drogi Krajowej nr 1 w Tychach, wskazując prezydenta Tychów Andrzeja Dziubę i Wojciecha Łyko, dyrektora Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Tychach, jako odpowiedzialnych za niesłuszne (zdaniem radnego) umorzenie Polimeksowi-Mostostalowi SA – generalnemu wykonawcy modernizacji DK1 – kar umownych. Aneks do umowy podpisany przez prezydenta Dziubę i dyrektora Łyko przesuwał datę zakończenia inwestycji. Znalazły się w nim nowe terminy ukończenia poszczególnych etapów, a to de facto anulowało dotychczas naliczone kary umowne za zwłokę. Chodziło, jak wyliczył radny, o

ok. 12 mln zł.

W ten sposób, jego zdaniem, doszło do uszczuplenia budżetu gminy o tę kwotę. Na wniosek i zawiadamiającego, i tyskiej prokuratury, Prokuratura Okręgowa w Katowicach powierzyła rozpatrzenie sprawy Prokuraturze Rejonowej w Będzinie. Śledztwo zostało umorzone [„Echo” nr 40 z 2014 r.].

1 września 2014  r. Komitet Wyborczy Tychy Naszą Małą Ojczyzną rozpoczął kampanię wyborczą, prezentując duży plakat zatytułowany „Skąd się bierze poparcie dla prezydenta Andrzeja Dziuby w Radzie Miasta Tychy?”. Na tle pajęczyny pokazano, kto z obecnych radnych (lub członków ich rodzin) zatrudniony jest w gminnych instytucjach. Po takim wstępie Komitet TNMO obwieścił, że ich kandydatem na prezydenta Tychów jest Jakub Chełstowski, a hasło wyborcze brzmi: „Nowoczesne, bezpieczne, uczciwe – Tychy”.

Informacje zaprezentowane na planszy spotkały się z dużym zainteresowaniem. Zawężając je dzisiaj do grona osób, które nadal są osobami publicznymi, należałoby wymienić proprezydenckiego radnego Sławomira Sobocińskiego, o którym cztery lata temu można było przeczytać na prezentowanym plakacie, że jest dyrektorem w spółce „Master”, w której gmina Tychy ma większość udziałów. W pajęczynie powiązań znalazła się też tabliczka dotycząca prezydenckiej radnej Lidii Gajdas. Napis głosił, że mąż L. Gajdas został zatrudniony na kierowniczym stanowisku w gminnej spółce Tyski Sport. Kolejna informacja dotyczyła prezydenckiej radnej Urszuli Paździorek-Pawlik: „Syn radnej zatrudniony był w spółce Tyski Sport przez ponad 2 lata na stanowisku dyrektora do spraw sportowych”. Plakat wspominał i o radnej Barbarze Koniecznej (obecnie przewodniczącej Rady Miasta Tychy). Jej syn, jak głosił napis, został zatrudniony w spółce Śródmieście należącej do miasta Tychy. Za publiczną prezentację tych treści dwie osoby (niewymienione w tym artykule) wytoczyły Jakubowi Chełstowskiemu procesy. Oba wygrał [„Nowe Echo” nr 7 z 2016 r.]. Komentując informacje zawarte na plakacie radny Jakub Chełstowski stwierdził, że Rada Miasta Tychy straciła funkcję kontrolną nad prezydentem Tychów.

W wyborach prezydenckich 2014 r.

Andrzej Dziuba wygrał z Jakubem Chełstowskim. W samej końcówce kampanii kolportowany był anonimowy paszkwil, w którym w niewybredny sposób zaatakowano nie tylko J. Chełstowskiego, ale również jego rodzinę i radnego Dariusza Wencepla. Chełstowski zgłosił sprawę na policję. Ale kampania się właśnie skończyła, więc policja przekazała sprawę do wyjaśnienia sądowi, a ten potraktował ją jako prywatny akt oskarżenia, którym objęty został Maciej Gramatyka (nawiasem mówiąc brat Michała Gramatyki), pełnomocnik komitetu wyborczego prezydenta Andrzeja Dziuby.

Oskarżony nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, ale na jednej z rozpraw chciał przeprosić. Do ugody nie doszło. W 2015 roku zapadł wyrok uniewinniający (szczegóły: „Nowe Info” nr 40 z 2016 r.). Rok 2015 Jakub Chełstowski powinien zapamiętać też z innego powodu –

ktoś wsypał cukier do baku samochodu,

którym jechał z żoną i dwójką dzieci. Silnik zgasł na ruchliwej drodze. O mało nie doszło do wypadku. Sprawą zajęła się policja. Postępowanie umorzono. Sprawcy do dzisiaj nie wykryto.

Znamienne jest też inne wydarzenie sprzed trzech lat. Dotyczy do dzisiaj prowadzonego przez prokuraturę śledztwa wszczętego po zawiadomieniu złożonym przez Najwyższą Izbę Kontroli. Chodzi o wykrytą przez NIK nieprawidłowość w gminnej spółce Tyski Sport, a konkretnie o 450 tys. zł, które ominęły kasę spółki w kontekście transakcji przejęcia drużyny hokejowej GKS Tychy [szczegóły: „Nowe Info” nr 43 z 2017 r.]. 27 sierpnia 2015 r. radny Chełstowski na sesji Rady Miasta Tychy pytał prezydenta Andrzeja Dziubę [prezydent Tychów jest walnym zgromadzeniem Tyskiego Sportu SA], czy Rada Nadzorcza poinformowała go, że prezes Tyskiego Sportu chce podpisać umowę, która we właściwy sposób nie zabezpiecza interesów tej spółki. Usłyszał krótką odpowiedź prezydenta Andrzeja Dziuby: „Się możesz pytać” [„Echo” nr 40 z 2015 r.].

Jakub Chełstowski (PiS) wybrany został na marszałka województwa śląskiego 21 listopada 2018 r. Już dzień później (22 listopada) był na sesji Rady Miasta Tychy, zaproszony tam przez klub radnych PiS. Gratulowano mu. Gremialnie klaskano. Radna PiS Anita Skapczyk wręczyła kwiaty.

– Tu się wychowałem, politycznie też – powiedział marszałek Chełstowski, dziękując za życzenia. – Różne boje toczyliśmy w słusznych sprawach. Życzę państwu jak najlepiej. Chcę być ambasadorem Tychów. Wszystkich radnych zapraszam do współpracy. To jest moje rodzinne miasto. Mój gabinet jest dla państwa otwarty. Prezydentowi i Radzie życzę owocnej pracy na rzecz naszego miasta.

– Zostałem zaskoczony tą wizytą, stąd [jestem] jeszcze bez kwiatka, bez listu gratulacyjnego, który się aktualnie przygotowuje – powiedział prezydent Andrzej Dziuba. – Pozwolę sobie odwiedzić pana marszałka w gabinecie w Katowicach i złożyć bardzo serdeczne życzenia. Cieszę się, że pan marszałek zadeklarował otwartość, mimo różnych sporów, które nas, powiedzmy, na tej sali czasami stawiały naprzeciw siebie. Myślę, że mając na względzie dobro tego miasta, a jestem pewien, że w takich kategoriach traktuje pan Tychy (my wszyscy również), to ta współpraca, na tej kanwie, będzie się układała dobrze, czego i panu, i nam, wszystkim tyszanom, życzę – mówił A. Dziuba.

Jakub Chełstowski ma 37 lat, mieszka w Tychach, był członkiem Rady Miasta Tychy w dwóch kadencjach (2010-2014 oraz 2014-2018), od niedawna należy do PiS. Jest absolwentem Wydziału Nauk Społeczno-Pedagogicznych Wyższej Szkoły Towarzystwa Wiedzy Powszechnej w Warszawie, ukończył studia podyplomowe w Akademii Ekonomicznej w Katowicach (obecnie Uniwersytet Ekonomiczny) na Wydziale Finansów i Ubezpieczeń.

Artykuł opublikowany w dwutygodniku „Nowe Info” nr 24 z 27.11.2018 r.

Autor: Zdzisław Barszewicz

Dodaj komentarz