Protest przed zakładami mięsnymi [AKTUALIZACJA]

2
Protest przed zakładami mięsnymi, fot. Powiat Pszczyński

Od wczesnych godzin rannych dziś (28.05) ponad 100 osób, jak podało starostwo pszczyńskie, głównie obywateli Ukrainy, protestuje przed siedzibami zakładów mięsnych w Pszczynie i Goczałkowicach-Zdroju, domagając się wypłaty wynagrodzeń. Pracownicy nie otrzymali wynagrodzenia za pracę – jak mówią – za dwa miesiące. Są w trudnej sytuacji, bez środków do życia. Zatrudnieni są poprzez agencję zatrudnienia.

Na miejscu są policjanci, którzy zabezpieczają protest, a także negocjatorzy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Z protestującymi spotkały się starosta pszczyński Barbara Bandoła oraz dyrektor PUP, Bernadeta Sojka-Jany. – Uruchomiliśmy punkt konsultacyjno-doradczy dla protestujących obywateli Ukrainy, w którym znajdą pomoc tłumacza, a także aktualne oferty pracy z regionu. Wiemy, że część osób chce z tej możliwości skorzystać – mówi Barbara Bandoła, która rozmawiała także z przedstawicielami zakładów mięsnych. Przedstawiciele zakładów podkreślają – informuje starostwo pszczyńskie – że przekazali środki agencji, która nie wypłaciła ich pracownikom.

Punkt konsultacyjno-doradczy będzie czynny dzisiaj i jutro do godz. 18.00 w naszym Powiatowym Urzędzie Pracy. Zaprosiliśmy do współpracy Urząd Pracy z Tychów razem z agencjami zatrudnienia. Obdzwoniliśmy też naszych pracodawców, którzy bardzo chętnie przejęliby już teraz pracowników, jeżeli będzie taka potrzeba. Dołożymy wszelkich starań, żeby została zachowana ciągłość pracy na pozwoleniach, które mają osoby protestujące – mówi Bernadeta Sojka-Jany. Starostwo Powiatowe w Pszczynie zapewniło protestującym wodę oraz drożdżówki. Poniżej zamieszczamy stanowisko ZM Henryk Kania przekazane przez starostwo pszczyńskie. Dotarliśmy do wymienionej w komunikacie agencji pracy – zamieszczamy stanowisko jej wiceprezesa.

Stanowisko Zakładów Mięsnych Henryk Kania Spółka Akcyjna:

„Dzisiejszy strajk niewielkiej grupy pracowników z Ukrainy jest efektem niewywiązania się z obowiązku wypłacania im wynagrodzeń nie przez ZM Henryk Kania, a przez agencję pracy New Work Poland, która tych ludzi zatrudnia. Podczas rozmów przedstawiliśmy strajkującym potwierdzenia przelewów z ZM Kania do agencji pracy. W związku z narażeniem przez agencję naszej firmy na straty zarówno finansowe, jak i wizerunkowe, podejmiemy wobec niej odpowiednie kroki prawne. Warto zauważyć, że pracownicy zgodnie twierdzą, iż zatrudniająca ich agencja nie udostępniła im kopii zwartych z nią umów”.

Stanowisko zarządu spółki NEW-WORK POLAND Sp. z o.o. :
„Działając jako Zarząd Spółki NEW-WORK POLAND Sp. z o.o. jako agencja pracy tymczasowej zatrudniająca pracowników i kierująca ich do pracy m. in. ZM Henryk Kania S.A., stanowczo chcielibyśmy zdementować „fakty” które w komunikacie wydanym przez ZM Henryk Kania S.A. czytamy [tu przytoczona treść komunikatu ZM Henryk Kania]
ZM Henryk Kania S.A. przedstawia potwierdzenia przelewów zapłaty wynagrodzenia dla agencji pracy, ale czy wskazuje za jakie miesiące te przelewy wynagrodzenia są opłacane? Ostatni przelew z 08.05.2019 złożony dla agencji pracy wyrównywał wynagrodzenie za miesiąc marzec 2019 roku. Czy Zarząd Spółki ZM Henryk Kania S.A. skomentował w jakiś sposób fakt, iż w sposób iście perfidny zwodzi Zarząd NEW-WORK POLAND Sp. z o.o. co do terminów spłaty zaległych faktur. Firma ZM Henryk Kania S.A. utrwaliła sobie sposób działania – podpisuje porozumienie, co do terminu zapłaty wynagrodzenia, pod groźbą kary finansowej lub zerwania umowy, po czym i tak nie wywiązuje się z ustaleń (dla wiadomości redakcji firma może przedstawić jedno z porozumień i zobowiązań drugiej strony, co do terminowości zapłaty wynagrodzenia)”. Podpisany: Wiceprezes New Work Poland Sp. z.o. Valodymyr Storozh

(r), źródło/zdjęcia: Powiat Pszczyński

Protest pracowników z Ukrainy trwa

 

2 KOMENTARZE

  1. Kto i dlaczego zezwolił na utworzenie takiej hybrydy, jak prywatna agencja pracy?! Przecież istnieją od zawsze państwowe PUP-y…Czyżby pracownicy PUP-ów, poznawszy tajniki zatrudniania i polecania ofert pracy, rezygnowali z pracy w PUP i zakładali swoje własne, czyli prywatne agencje pracy?! Tyle tylko, że zmodyfikowane i dostosowane do „marzeń” wszelkiej maści…pracodawców?! Bo jak firma typu…PUP-prywatny(?!) „wyręcza” PUP-państwowy i jeszcze na dodatek (na prośbę-wniosek?!) prywatnych pracodawców (bo chyba nie państwowych?), zatrudnia u siebie pracowników w „imieniu” prywatnej (a może i państwowej?) firmy??? W dodatku nie daje umów o pracę na piśmie (do ręki) „zatrudnionym” pracownikom? W dodatku to wszystko się dzieje za zgodą i akceptacją (?!) państwowych PUP-ów i miejskich władz i samorządów?! I to wszystko dzieje się w XXI wieku, w demokratycznej UE i Polsce??? Jak może „prywatne pośrednictwo pracy zatrudniać u siebie ludzi”, a posyłać ich do pracy gdzie indziej?! Jak może „taki chamski szwindel” funkcjonować w „majestacie prawa” i akceptacji Państwowych Instytucji Nadzorczych, powołanych do dbania o prawa pracowników (nawet ukraińskich), przy „cichej”(?) akceptacji UE, tak wrażliwej (przewrażliwionej przesadnie?) na łamanie praw człowieka, czyli także-pracownika?! Firma ZM Kania zamierza podjąć kroki prawne wobec „agencji”, bo poniosła straty(?)jakieś…A samorząd co na to…?! Winno się taką (takie) agencje natychmiast zlikwidować!!! I wyobraźmy sobie ,taką hipotetyczną (a może prawdziwą?) sytuację: „Firma produkcyjna krzak” powołuje(zakłada) „Firmę krzak-agencję pracy”. Ta „zatrudnia”(?!) sobie(?!) pracowników (bez umów?!) i posyła ich do pracy(deleguje?) gdzie indziej! Jak napisano, nie dając kopii umów o pracę!!! Czy zgodnie z prawem, to pracownik otrzymuje umowę o pracę, a kopię tej umowy otrzymuje pracodawca???Czy tak? Czy ktoś publicznie odpowie na takie „dziwne” pytania?!

  2. Od dwoch miesięcy pracuje w Poznaniu. Wiedzial ze w Pszczynie sytuacja dla Ukraincow sie psuje. W Poznaniu mam dobre pieniadze i zakwaterowanie i co wazne tut zaklady drobiarskie wiec praca latwiejsza.

Dodaj komentarz