Ruszyły prace wstępne przy częściowej rozbiórce „Szkieletora”

0
Wstępne prace przy "Szkieletorze", 19.06.2021r.; fot. ZB

Rozpoczęły się prace wstępne przy częściowej rozbiórce „Szkieletora”. Chodzi o betonową ruinę przy al. Jana Pawła II w Tychach. Firma, która wygrała przetarg zobowiązała się wykonać to zlecenie do 2 lipca br. W styczniu br. prezydent Tychów tryumfalnie obwieścił, że „Szkieletor” wreszcie zniknie i zachęcał do dokumentowania tego „historycznego momentu” na zdjęciach. Prawda jest taka, że „Szkieletor” nie zniknie. Zostanie tylko przycięty.

Otwarcie ofert w przetargu pn. „Częściowa rozbiórka konstrukcji żelbetowo-stalowej obiektu budowlanego przy al. Jana Pawła II w Tychach” nastąpiło 25 listopada 2020 r. O zlecenie ubiegało się sześć firm. Wygrała spółka „Probudowa.com”  z Wrocławia. Przedsiębiorstwo to za 234 315 zł brutto zobowiązało się wykonać pracę do 2 lipca 2021 r. Dzisiaj (19 czerwca) na „Szkieletorze” można było zobaczyć robotników, pracował dźwig.

Na sesji Rady Miasta Tychy, która odbyła się 28 stycznia br., prezydent Tychów Andrzej Dziuba, informując o rozbiórce, wspomniał o historycznym momencie.

– Słynny „Szkieletor” wreszcie zniknie – oznajmił prezydent Dziuba. – To będzie historyczny moment. Myślę, że sobie zrobimy wszyscy fajne zdjęcia, jak będziemy likwidować „Szkieletora” po tylu latach walki z różnymi przeciwnościami.

Tymczasem „Szkieletor” nie zniknie z pejzażu tyskiego, będzie tylko o ok. 15 metrów krótszy. Jak poinformowała nas Agnieszka Kijas, rzecznik prasowa Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Tychach, obcięta będzie część konstrukcji do filarów w drugim rzędzie (z tym, że filary te nie wchodzą już w zakres prac rozbiórkowych).

Nieruchomość jest własnością prywatną. Od Ewy Grudniok, rzecznik prasowej Urzędu Miasta Tychy, dowiedzieliśmy się, że jakiś czas temu gmina wykupiła za 152 tys. zł część gruntu, na którym stoi żelbetowa ruina. Rozbiórka przeprowadzona będzie tylko w granicach tego gminnego terenu – czyli do tzw. drugich nóg „Szkieletora”. Dlaczego nie będzie całkowitej likwidacji?

– Oczywiście chcielibyśmy, by cały „Szkieletor” zniknął, ale to nie zależy od nas – tłumaczy teraz Andrzej Dziuba, prezydent Tychów, na swojej stronie facebookowej. – Obiekt jest w rękach prywatnych, a gmina z przyczyn formalnych może nabywać teren tylko pod cel publiczny. Takim celem jest np. droga publiczna.

Na gminnych działkach pozbawionych „Szkieletora” odtworzone będą droga i chodnik. Aby minąć tę ruinę nie trzeba więc już będzie przechodzić przez drogę na parking między jezdniami alei Jana Pawła II, a później wracać na chodnik przy tej ulicy. Od 17 czerwca (w związku z planowaną rozbiórką) nastąpiła tam kolejna zmiana organizacji ruchu – piesi muszą teraz większym łukiem omijać żelbetową konstrukcję.

Rozbiórka części „Szkieletora”, jak słyszymy w UM Tychy, ma rozpocząć się w przyszłym tygodniu.

(baz)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here