Zatrzęsła się ziemia w kilkudziesięciu miejscowościach

0
Kopalnia Budryk w Ornontowicach; fot. Marian Jamrozy

W czwartek, 8 listopada, ok. godz. 20.30 doszło do wstrząsu podziemnego w kopalni „Budryk” w Ornontowicach. Odczuli go mieszkańcy kilkudziesięciu miejscowości w województwie śląskim, m.in. Tychów, Mikołowa, Orzesza, Łazisk Górnych i Suszca. Wstrząs miał siłę ponad 3 stopnie w skali Richtera. Nikomu nic się nie stało. 

Jak poinformował Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach, do wstrząsu doszło w KWK Budryk, należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej, w rejonie ściany D1 358/1, na głębokości 1050 metrów. Górnicy pracujący w tym rejonie zostali wycofani. Nikomu nic się nie stało. Nie odnotowano też szkód pod ziemią.

Fala sejsmiczna wywołana przez wstrząs przeszła przez kilkadziesiąt miejscowości. Na kilka sekund ziemia zatrzęsła się w samych Ornontowicach oraz m.in. w Jastrzębiu-Zdroju, Rybniku, Czerwionce-Leszczynach, Katowicach, Gliwicach, Rudzie Śląskiej, Siemianowicach Śląskich, Zabrzu, Knurowie, Pszowie, Tychach, Żorach, Suszcu, Łaziskach Górnych, Orzeszu i w Mikołowie.

– Pierwszy raz przeżyłem coś takiego. Siedziałem na krześle. Nagle szarpnęło nim. Poczułem jak pod stopami ucieka mi podłoga -mówi tyszanin, który 8 listopada przebywał w Orzeszu.

Jeszcze tego samego dnia interweniowali strażacy w Czerwionce-Leszczynach, Gierałtowicach, Gliwicach i Knurowie. Dokonywano oględzin budynków. Chodziło o niegroźne pęknięcia ścian. W jednym przypadku rozsypał się komin. Wyjeżdżali też w teren mikołowscy strażacy, ale tam alarmy okazały się fałszywe.

Dwa dni później doszło do kolejnego wstrząsu, tym razem w kopalni Mysłowice-Wesoła. Zginął jeden górnik. Więcej TUTAJ.
(JJ)

Dodaj komentarz