Zmarła Zhanna Tadevosyan

0

Zmarła 34-letnia Zhanna Tadevosyan. Tyszanka zmagała się z nowotworem złośliwym – chłoniakiem DLBCL. W ostatnich dniach tyszanie i nie tylko intensywnie zaangażowali się w zbiórkę pieniędzy na jej leczenie.

Zhanna od roku zmagała się z nowotworem złośliwym układu limfatycznego – chłoniakiem DLBCL. Kilkakrotnie przeszła chemioterapię, która niestety nie pomogła. Nadzieję na wyleczenie dawało zastosowanie kosztownej terapii CAR-T Cells. Na portalu siepomaga.pl została utworzona zbiórka pieniędzy, a także ruszyły licytacje na Facebooku, w które zaangażowało się mnóstwo osób.

Zhanna wiedziała, że ma wsparcie w swoim narzeczonym i przyjaciołach. Nie spodziewała się tak wielkiego odzewu ze strony tylu innych ludzi. – Nie wiedziałam, że tyle ludzi mnie kocha – wyznała nam, gdy kilka dni temu kontaktowaliśmy się, przegotowując artykuł o zbiórce na leczenie. Mówiła o swoich marzeniach, o swej walce…

Wiedzieliśmy, że czasu jest niewiele. Nie sądziliśmy, że tak mało.

Informację o śmierci Zhanny podano na fanpage’u Walczymy o Zhannę! – licytacje. Dziś, 27 lipca, na stronie fundacji siepomaga.pl zamieszczone zostało wzruszające podziękowanie napisane przez przyjaciół Zhanny:

Kochani Darczyńcy, z wielkim smutkiem zawiadamiamy, że w sobotę, późnym wieczorem nasza ukochana przyjaciółka, narzeczona i koleżanka zmarła. Jej serce nie wytrzymało obciążenia kolejną chemią i zgasła – tak szybko i tak niespodziewanie. Ale zanim odeszła była bardzo szczęśliwa – szczęśliwa, bo zobaczyła, że nie jest sama jak zawsze myślała.

Wasze zaangażowanie, dobroć, wzruszenie jej losem pokazały, że jest ważna, że jej życie jest w oczach wielu tak cenne. Jeszcze dzień przed śmiercią dziękowała do kamery łamiącym się głosem za to, że dzięki Wam po raz pierwszy w życiu widzi, że nie jest na tym świecie zupełnie sama.

Rozdziera nas smutek po stracie, ale też wiemy, że każdemu z nas, ze wszystkich szczęść najbardziej potrzeba szczęścia bycia kochanym. Ksiądz Twardowski pisał: Śpieszymy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.

Zhanna odeszła, ale my zdążyliśmy ją kochać i ona tę miłość czuła. Za to z całego serca dziękujemy. Zhanna patrzy teraz na nas wszystkich i będzie się nami opiekować.

(WP), (r)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here