Pochwała niewierności

2
Ks. Michał Macherzyński (w okularach) odprawia mszę św. w intencji motocyklistów w kościele pw. Matki Bożej Królowej Aniołów w Tychach Wilkowyjach, 6.05.2017 r.; fot. J. Jędrysijk

Ks. Michał Macherzyński, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Królowej Aniołów w Tychach Wilkowyjach w Boże Ciało ogłosił parafianom, że rezygnuje z bycia księdzem, aby związać się z kobietą. W historii Kościoła nie on pierwszy i nie ostatni…

Nie chcę oceniać postępowania proboszcza z Wilkowyj. Jednak do napisania kilku słów w tym miejscu skłoniły mnie reakcje internautów na decyzję duchownego (ogłosił ją również w mediach społecznościowych). W opiniach przeważały bowiem wyrazy poparcia, gratulacje za odwagę i uczciwość oraz najlepsze życzenia na nowej drodze życia.

Tymczasem takie komentarze – mówiąc najdelikatniej – są niestosowne i wynikają z kompletnego niezrozumienia sytuacji, w której znalazł się ks. Michał.

Śp. ks. Engelbert Ramola, wieloletni proboszcz parafii pw. św. Jana Chrzciciela opowiadał, że kiedy był już na emeryturze podszedł do niego jeden z parafian, człowiek jak najbardziej praktykujący i zagadnął: „To ksiądz już emeryturze. To teraz ksiądz może się ożenić i założyć rodzinę!” Ta anegdota dobrze ilustruje, jak mało niektórzy wiedzą o istocie sakramentu kapłaństwa.

Warto pamiętać, że księdzem jest się od momentu święceń aż do śmierci. Jest się nim nawet wówczas, gdy zrzuca się sutannę (np. na skutek utraty wiary, niezachowywania celibatu czy też z innych powodów). Nikt bowiem nie może kapłana zwolnić z przysięgi wierności Chrystusowi, którą złożył podczas święceń.

I kapłaństwo, i małżeństwo to święte sakramenty Kościoła. Kandydat na księdza podczas święceń jest jak para młoda podczas ślubu kościelnego. Kapłan przysięga dozgonną wierność Jezusowi. Z kolei pan młody – biorąc na świadka Jezusa – ślubuje wierność aż do śmierci pani młodej i na odwrót. Analogicznie: decyzja duchownego o zrzuceniu sutanny i zerwanie z celibatem jest takim samym aktem niewierności jak sytuacja, w której świecki zdradza sakramentalnego współmałżonka i odchodzi do innej osoby. W obu przypadkach dochodzi do cudzołóstwa. Póki ono trwa, nie można przyjmować Najświętszego Sakramentu, koniecznego do zbawienia.

W kontekście powyższego składanie proboszczowi z Wilkowyj gratulacji na nowej drodze życia jest w istocie pochwałą niewierności.

Wieści z wilkowyjskiej parafii są w istocie bardzo smutne. Sytuacja jest trudna i bolesna dla parafian oraz dla ks. Michała – w szczególności jeśli nie utracił wiary. Ks. Michał nie potrzebuje gratulacji, ale modlitwy.

Proboszcz ogłosił, że odchodzi z kapłaństwa

2 KOMENTARZE

  1. Dokonał świadomego wyboru, by nie rzec: wyboru z premedytacją, czemu wyraźnie i jednoznacznie dał wyraz. O co się tu zatem modlić? O kolejne w Kościele zalegalizowanie przewrotności, czytaj: kościelny ślub eks księdza, o który, jak się zdaje, w całym tym cyrku od początku chodzi?! Osobiście ani myśle modlić się w takiej intencji. Współczuje parafianom. Nie zasłużyli sobie na takie potraktowanie przez – jak słyszę – cenionego i kochanego przez nich proboszcza.

  2. To co, Lepiej by było gdyby się prowadzał będąc dalej proboszczem jak robi wielu innych księży?
    To już lepiej ze jasno się zdeklarował zamiast prowadzić podwójne życie. Wiem, kościół jatolicki bardziej toleruje to drugie rozwiązanie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here