Wizja centrum Tychów – najważniejszą przestrzeń miasta zabudować blokami mieszkalnymi

1
Wizualizacja centrum Tychów wykonana przez firmę MAU na zlecenie prywatnego inwestora Alta SA_źródło: UM Tychy

Gminna spółka, zgodnie z wolą Rady Miasta Tychy, przygotowuje się do sprzedaży działek w centrum miasta. Mieszkańcy obawiają się, że ten tak cenny urbanistycznie teren przyszły właściciel po prostu zabuduje blokami. Radni PiS apelują o wstrzymanie się ze sprzedażą i przeprowadzenie konsultacji z mieszkańcami. W tym gorącym  czasie prywatny inwestor rozpowszechnił koncepcję zagospodarowania centrum Tychów. Wynika z niej wprost, że najlepszym pomysłem na centrum jest przede wszystkim wybudowanie tu większej liczby mieszkań.

Rada Miasta Tychy głosami radnych głównie Platformy Obywatelskiej i proprezydenckiego klubu Inicjatywa Tyska, zgodziła się 28 stycznia br. na sprzedaż gminnych działek przy al. Jana Pawła II, a więc na bardzo cennym obszarze centrum miasta. Radni PiS głosowali przeciw, a gdy zostali przegłosowani zwrócili się m.in. do prezydenta Tychów Andrzeja Dziuby i prezes spółki „Śródmieście” o wstrzymanie decyzji sprzedaży i przeprowadzenie konsultacji z mieszkańcami. Apel został zignorowany. Spółka „Śródmieście” poinformowała nas 11 lutego, że trwają prace zmierzające do ogłoszenia przetargu na sprzedaż ok. 2 ha gruntu przy al. Jana Pawła II.

Jeszcze w grudniu 2020 r. (a więc przed uchwałą Rady Miasta Tychy dotyczącą zgody na sprzedaż działek centrum – do czego namawiał prezydent Andrzej Dziuba) powstało opracowanie „Regeneracja centrum Nowych Tychów. Transformacja al. Jana Pawła II” wykonane przez firmę MAU Mycielski Architecture&Urbanism na zlecenie prywatnego inwestora – spółkę Alta SA. Prezentacja ta, przekazana nam przez Urząd Miasta Tychy, zawiera wstępną koncepcję nowego centrum Tychów. Wcześniej UM Tychy, za zgodą prywatnego inwestora, rozesłał ją radnym.

– To jedna z propozycji zagospodarowania centrum, zapewne będą kolejne – informuje Ewa Grudniok, rzecznik prasowa Urzędu Miasta Tychy. – Z pewnością może jednak posłużyć za początek dyskusji o tym, jak mógłby wyglądać ten fragment miasta.

Autorzy opracowania zastrzegają na wstępie, że przedstawione w opracowaniu rysunki należy interpretować jako punkt wyjścia do dyskusji i stwierdzają, że obszar wokół al. Jana Pawła II w Tychach nie spełnia obecnie swojej funkcji pełnowartościowej części miasta, ale „wydaje się, że możliwe jest stworzenie nowego, wielofunkcyjnego i atrakcyjnego centrum miasta, wokół nowych wysokiej jakości przestrzeni publicznych, które to będzie stanowiło nową wizytówkę miasta.” W raporcie proponuje się m.in. przeprowadzenie warsztatów projektowych, na których nad wizją rozwoju centrum Tychów mieliby pracować wszyscy zainteresowani tą tematyką – m.in. przedstawiciele UM Tychy, inwestorzy, społeczność lokalna. Jak czytamy w raporcie: „Na podstawie uzgodnionych wniosków z warsztatów będzie można opracować tzw. Master Plan operacyjny, którego celem będzie dokładne określenie możliwości i sposobów realizacji, zakresu i etapowania działań, aby móc zarówno uchwalić odpowiedni Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego, jak też zrealizować nowe centrum miasta Tychy”.

Autorzy zauważają też, że „najważniejsze dla powodzenia całego przedsięwzięcia będzie znalezienie podstaw ekonomicznych i gospodarczych; spowoduje to konieczność zaangażowania tyskich przedsiębiorców”.

Jakie są najważniejsze założenia koncepcji zagospodarowania centrum według opracowania zleconego przez prywatnego inwestora?

Po pierwsze, „uwzględniając realia ekonomiczne”, autorzy raportu za bezsensowne uznali kontynuowanie idei budowy centrum nad torami w przestrzeni wykopu kolejowego. Po drugie stwierdzili, że Tychom brakuje w centrum atrakcyjnych przestrzeni ulicznych o charakterze wielkomiejskim, a nie budynków o charakterze pomnikowym albo galerii handlowej. Po trzecie: „żywe i atrakcyjne centrum miasta jest wielofunkcyjne, a więc powinno być zbudowane w oparciu o domy mieszkalne z usługami w parterze i z miejscami pracy na kondygnacjach niższych – typologię znaną z osiedli A i B ale we współczesnej redakcji”. W założeniach wspomina się jeszcze o potrzebie „zachowania i wzmocnienia roli liniowych parków wzdłuż obu głównych osi założenia” i „zachowaniu wartości wstępnej koncepcji Wejchertów opartej na krystalizującym plan miasta kwadracie głównych ulic i dwóch krzyżujących się osi: kolejowej i zielonej”.

Autorzy proponują ukształtowanie al. Jana Pawła II i ul. Dąbrowskiego w „ludzkiej skali”. Istotną częścią realizacji tego zamierzenia byłoby m.in. zabudowanie domami pasów gruntu między brzegiem wykopu kolejowego a al. Jana Pawła II i ul. Dąbrowskiego.  „Ulice te po obustronnej zabudowie uzupełniającej sprzyjać mogą po regeneracji tak transportowi publicznemu i rowerowemu, jak i spacerom i przebywaniu pieszych, rozrywce handlowi i życiu miejskiemu” – czytamy w opracowaniu.

Stanisław Niemczyk, wybitny, nieżyjący już architekt z Tychów, mówiąc o centrum widział potrzebę zszycia obu „brzegów” miasta rozdartych wykopem. Wizją tą posłużyli się autorzy raportu wykonanego na zlecenie prywatnego inwestora, by stwierdzić, że zszycie obu tych brzegów „może nastąpić nie tylko przez strukturę połączeń zielenią, mostami i kładkami, ale przede wszystkim zamieszkaniem większej liczby ludzi w tym centralnym miejscu Tychów”.

(icz)

Apele ignorowane. Gminne grunty w centrum Tychów przygotowywane do sprzedaży

1 KOMENTARZ

  1. To już przestaje się nawet śmieszne robić. Takie wspaniałe miejsce w centrum miasta praktycznie zabetonować. Rozumiem, że może być mało mieszkań w mieście, ale powinny powstać tam jak już coś mieszkania miejskie. Tak to jest napychanie kieszeni kolejnym prywatnym firmą, a miasto nie ma mieszkań dla oczekujących (niejednokrotnie długi czas) mieszkańców. Teren ten nadaje się na park , gdzie znajdzie się miejsce na rożne rozrywki: fontanna z ławeczkami dla starszych ludzi, plac zabaw dla dzieci, skatepark dla młodzieży, itp. miejsca jest na tyle sporo że można by było nawet zainwestować w odkryty basen na który tyszanie czekają, zrobić jakieś mały deptak z miejscem gdzie można by było coś zjeść. Mam wrażenie że dla władzy miasta nie jest istotne co ludzie potrzebują, tylko kto i ile na tym zarobi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here