Wystawa o zestrzelonym bombowcu i jego załodze

0
Maska tlenowa jednego z lotników po konserwacji; fot. J. Jędrysik

W Muzeum Śląskiego Września 1939 r. w Tychach przygotowywana jest wystawa poświęcona odkryciu w Bieruniu fragmentów bombowca B-25 Mitchell i szczątków jego radzieckiej załogi. Ekspozycja obejmuje m.in. elementy samolotu i wyposażenia lotników, które zostały poddane starannej konserwacji.

– Mam nadzieję, że sytuacja epidemiczna się poprawi i wtedy zwiedzający będą mogli zobaczyć m.in. wydobyte z ziemi fragmenty poszycia samolotu i różnych elementów mechanicznych czy elektrycznych – mówi Arkadiusz Dominiec, właściciel Muzeum Śląskiego Września 1939 r., zlokalizowanego w schronie Szkoły Podstawowej nr 14 w Tychach (ul. Brzozowa 24).

– Na wystawie są też łuski z broni pokładowej bombowca czy elementy wyposażenia i umundurowania lotników. To m.in. maska tlenowa, laryngofon (odmiana mikrofonu używanego do porozumiewania się w dużym hałasie przez lotników czy czołgistów, jego membrana nie jest pobudzana przenoszoną przez powietrze falą dźwiękową, lecz drganiami skóry na szyi w pobliżu krtani mówiącego człowieka), łyżka z zasobnika obiadowego, naramiennik z munduru, rękawiczka, fragment paska, fragment skórzanej kurtki, podeszwa buta, pasy bezpieczeństwa – wymienia Arkadiusz Dominiec.

Wszystkie te artefakty zostały poddane profesjonalnej i skrupulatnej konserwacji przez Piotra Wojtasika z Łodzi.

Ekspozycję uzupełnia model bombowca B-25, zdjęcia i dokumenty związane z maszyną i jej ostatnim lotem oraz informacje o załodze. Na ekranie monitora zobaczyć można też pokaz zdjęć z miejsca poszukiwań.

Przypomnijmy, że rok temu –  w dniach 18-19 stycznia 2020 r. oraz 25 stycznia 2020 r. w lesie Gołys w Bieruniu ekipa archeologiczno-poszukiwawcza odkryła fragmenty North American B-25 Mitchell, średniego bombowca amerykańskiej produkcji w służbie sił lotniczych ZSRR. Maszyny te były dostarczane przez Stany Zjednoczone dla Związku Radzieckiego w ramach umowy Lend-Lease (pomoc militarna USA dla aliantów).

Samolot został zestrzelony nad Bieruniem 19 stycznia 1945 r. najprawdopodobniej przez niemiecka baterię przeciwlotniczą.

Akcja poszukiwawcza zakończyła się sensacyjnie. Okazało się bowiem, że w trakcie przekopywania terenu natrafiono na szczątki czterech członków załogi B-25 Mitchell. Tymczasem wedle dokumentów historycznych załoga bombowca miała być ekshumowana z miejsca katastrofy w 1952 r. i pochowana na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Pszczynie. Szczątki lotników odkryto dokładnie w 75. rocznicę ich śmierci.

Ta historia nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie bierunianin Roman Golus, który sprawą zestrzelenia B-25 zajmuje się od lat.

Odkrycia dokonała grupa ok. 30 pasjonatów historii z Tychów, Bierunia i innych okolicznych gmin. Przewodził im Arkadiusz Dominiec, właściciel Muzeum Śląskiego Września 1939 r. w Tychach i firmy szyjącej historyczne mundury, współorganizator rekonstrukcji Bitwy Wyrskiej, członek Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „73 pułk piechoty”. Bardzo zaangażowany w projekt był również bierunianin Ryszard Sapek, także członek SRH „73 pułk piechoty”. Lokalnym poszukiwaczom towarzyszył Olaf Popkiewicz i Sebastian Witkowski, którzy w telewizji Polsat Play prowadza program pt. „Poszukiwacze historii”.

Jarosław JĘDRYSIK

[Tekst i zdjęcia chronione prawami autorskimi]

SZCZEGÓŁOWO O ODKRYCIU PISALIŚMY TUTAJ. ZOBACZ ZDJĘCIA I FILMY:

Odkryte tajemnice bombowca zestrzelonego nad Bieruniem. Ostatnie chwile lotników

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here