Tajemnica sarkofagu Urszuli

0
Herb Schaffgotschów na sarkofagu; fot. Renata Botor-Pławecka

Był pierwszym sarkofagiem, który wydobyto z krypty Promnitzów kościoła Wszystkich Świętych w Pszczynie. Nie jest pewne, kto został w nim pochowany. Zachowane herby wskazują, że mogła mogła to być Urszula z arystokratycznego rodu Schaffgotschów. Dlatego badacze sarkofag ten nazywają „sarkofagiem Urszuli”.

Odkrywanie tajemnic pszczyńskiej krypty trwa od dziesięciu lat. Prace prowadzi zespół interdyscyplinarny, w skład którego wchodzą archeolodzy, antropolodzy, historyk, archeobotanik i konserwatorzy dzieł sztuki. To prace mające na celu uporządkowanie pochówków i konserwację mocno zniszczonych 13 cynowych i miedzianych sarkofagów.

Jeden z uchwytów na sarkofagu Urszuli; fot. Renata Botor-Pławecka

Sarkofag Urszuli był pierwszym, który wydobyto z krypty pszczyńskiego kościoła. Został wyjęty w 2007 r. Jest wykonany z cynowej blachy, ozdobiony listwami z główkami lwów. Lwy znajdują się także na antabach (formy uchwytów). Umieszczone na nim zostały napisy w niemieckim gotyku. To prawdopodobnie fragmenty psalmów. Uwagę zwracają herby i krzyż na wieku (został zrekonstruowany, po oryginalnym jest tylko ślad).

Był mocno skorodowany i zgnieciony. Mieścił modrzewiową trumnę. Antropolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego dr Henryk Głąb znalazł w niej szczątki ludzkiego szkieletu. Zachowały się dwie kości piszczelowe, dwie piętowe, dwie skokowe i fragment kości śródstopia. Jak oceniał, na pewno są to kości kobiety. Na guzach piętowych zaobserwował tzw. ostrogi, dzięki czemu można stwierdzić, że była to niewiasta w starszym wieku.

O tym, że w sarkofagu została pochowana kobieta, świadczyły też znalezione w nim cenne przedmioty. Umknęły uwadze tych, którzy w ciągu wieków plądrowali kryptę. To przede wszystkim złoty pierścień i złota obrączka. Znaleziono także paciorki różańca, guziki i fragmenty tkanin.

Pierścionek jest charakterystyczny – z tzw. sekretną pieczęcią (służył do pieczętowania listów). W oczku została wytłoczona postać ludzka, która coś trzyma w ręku. Tego typu pieczęcie były osobistymi przedmiotami, niepowtarzalnymi.

Równie ciekawa jest obrączka. Wewnątrz ma wygrawerowane litery: SAN BER. Być może to inicjały. Archeolodzy zwrócili uwagę na to, że obrączka ma ślady zużycia, czyli osoba ją nosząca być może miała długi staż małżeński. Precjoza mogą pochodzić z XVI w.

Od początku badacze pszczyńskiej krypty próbowali ustalić, kim była kobieta pochowana w sarkofagu. Pewne podpowiedzi konserwatorzy znaleźli na trumnie. Po jednej stronie sarkofagu zachował się herb. Prawdopodobnie był to herb rodowy zmarłej. Po drugiej stronie mógł być herb małżeński. Pierwszy z herbów został odczytany jako herb rodu Schaffgotschów. Obrazuje cztery proste czerwone belki na srebrnym tle tarczy. W klejnocie herbu jest drzewko, przed którym stoi baranek z dzwoneczkiem. Stylistykę herbu wstępnie datowano na początek XVII w.

Cynowy sarkofag Urszuli, fot. Renata Botor-Pławecka

Schaffgotschowie to śląski ród arystokratyczny. Najdawniejsi jego przedstawiciele posługiwali się herbem z wizerunkiem owcy, a potem tarczą w słupy srebrne oraz czerwone oraz z owcą ponad nimi. Pod koniec XVI w. herb ten został zmieniony w związku z nadaniem tytułu baronów. Tarcza została podzielona na cztery pola. Na sarkofagu z pszczyńskiej krypty jest więc herb sprzed zmiany.

Zaczęliśmy poszukiwać informacji o tym, która kobieta z rodu Schaffgotschów mogła zostać pochowana w krypcie Promnitzów w Pszczynie. Gdy przejrzy się genealogię rodu Promnitzów, zamieszczoną w „Poczcie panów i książąt pszczyńskich” historyka Jerzego Polaka, natrafi się na nazwisko Schaffgotsch. Nosiła je na przykład Urszula, pierwsza żona Zygfryda Promnitza, a także ich córka Eleonora, która poślubiła Krzysztofa Schaffgotscha (jej drugim mężem był Jan Jerzy Hohenzollern). Badacze krypty uważają, że w krypcie mogła zostać pochowana Urszula.

Kim była? Dr Jerzy Polak opisuje, że Urszula była córką bogatego śląskiego magnata. 6 lutego 1558 r. poślubiła Zygfryda Promnitza. Ślubu udzielił im jego wuj, biskup Baltazar. Zygfryd został jego spadkobiercą w dobrach Żary i Trzebiel. Gorliwy luteranin związał się z ziemią pszczyńską w 1585 r., kiedy został wyznaczony na administratora ordynacji pszczyńskiej. Należała ona wtedy do tonącego w długach Karola Promnitza. Potem cesarz uczynił Zygfryda opiekunem małoletniego syna Karola – Abrahama.

Urszulę historyk J. Polak opisuje jako bardzo pobożną małżonkę Zygfryda, z którym przeżyła niemal 30 lat. Mieli podobno 20 dzieci, choć inne źródła podają, że 14. Były to córki: Jadwiga, Anna, Maria, wspomniana Eleonora, Małgorzata, Rebecca, Dorota, Urszula, a także synowie: Baltazar, Henryk, Anzelm, Zygfryd, Jerzy, Weighard, Zygfryd II, Rudolf. Dorosłego wieku dożyło tylko trzech synów i sześć córek.
Zygfryd ożenił się drugi raz, krótko przed śmiercią. Wcześniej wycofał się z Pszczyny. Ostatnie lata spędził w Żarach. Zmarł w 1597 r. Dr Polak nie pisze, gdzie została pochowana Urszula.

Konserwację sarkofagu przeprowadzili Agnieszka i Tomasz Trzosowie. Obecnie jest przechowywany (jako depozyt parafii Wszystkich Świętych) w pszczyńskim zamku. Można go było oglądać w czasie muzealnej wystawy „Memento mori. Pochówki panów pszczyńskich” (o wystawie opowiadał m.in. archeolog Sławomir Kulpa z zespołu badającego sarkofagi).

Ród Promnitzów władał ziemią pszczyńską aż 217 lat, od 1548 do 1765. Najznamienitszą jego postacią był biskup Baltazar Promnitz (1488-1562), starosta Górnego i Dolnego Śląska, który nabył dobra pszczyńskie od Jana Turzona, a potem powiększył je o Żary i Trzebiel. Przed śmiercią podzielił ziemie, które mieli po nim dziedziczyć bratankowie. Baltazar spoczął w Nysie, jego spadkobiercy od około połowy XVI w. byli chowani w Pszczynie i Żarach.

Czytaj także:

Sarkofagi z pszczyńskiego Wawelu

Odnowiony w Tychach sarkofag zachwyca na Wawelu

O sarkofagach Anny Jagiellonki i Zygmunta Augusta

 

Dodaj komentarz